niedziela, 18 października 2015

MUZEUM PRZEMYSŁU I KOLEJNICTWA W JAWORZYNIE ŚLĄSKIEJ

Jak już wspomniałam we wcześniejszym poście w dniu, w którym zdobyliśmy Ślężę, odwiedziliśmy także Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej.


Miejscowość ta powstała w związku z budową stacji na otwartej w roku 1843 linii kolejowej Wrocław- Świebodzice. Na początku była to osada dworcowa, dopiero w 1868 roku została wyodrębniona z sąsiedniej wsi. Pierwsza nazwa stacji brzmiała Konigszelt ("Królewski namiot") i nawiązywała do obozu wojskowego, w którym w 1761 roku stacjonował cesarz Prus Fryderyk II Wielki. Po II wojnie światowej zmieniono nazwę na Jawornik Śląski, a potem na Jaworzynę Śląską. Początkowo znajdował się tutaj dworzec wraz z mieszczącą 12 stanowisk parowozownią. Elektryfikacja linii w latach 60 XX w. i spadek liczby przewozów w latach 90 XX w. doprowadziły do likwidacji lokomotywowni. Na jej miejsce PKP utworzyły Skansen Lokomotyw Parowych, który funkcjonował do 2001 roku. Obecne Muzeum w tym miejscu działalność rozpoczęło w 2004 roku.


Zobaczyć można tutaj nie tylko lokomotywy czy wagony. Do zwiedzania udostępniane są także wystawy maszyn i urządzeń przemysłowych. Obejrzeć można m.in polski komputer Odra z 1974 r. oraz zabytkowe radioodbiorniki. Udostępniana do zwiedzania jest także wystawa poświęcona historii motocyklizmu na terenie Śląska.

Zapraszam do obejrzenia tego muzeum naszymi oczami. Na początek prezentacja taboru kolejowego :


wtorek, 13 października 2015

ŚLĘŻA

Za oknem zrobiło się prawie zimowo, przynajmniej w południowej części naszego kraju. Dlatego dziś post o zupełnie odmiennej tematyce. Przeniesiemy się w sam środek lata - do lipcowej wycieczki na Ślężę.

Ślęża to najwyższy szczyt w Masywie Ślęży. Ma wysokość 718 m n.p.m. Znajduje się dość blisko Wrocławia(30 km) i Świdnicy( 17 km), stąd jest miejscem bardzo popularnym turystycznie. Należy do Korony Gór Polski i dlatego też stała się naszym celem. 


Wędrówkę rozpoczęliśmy z Przełęczy Tąpadła, skąd żółtym szlakiem udaliśmy się na szczyt. Droga tam jest dość prosta, nie ma żadnych większych trudności. Podobno niektórzy podążają tamtędy nawet z wózkiem dziecięcym. Na górze znajduje się Dom Turysty PTTK; kościół pw. Najświętszej Marii Panny z małą platformą widokową, z której można podziwiać przepiękną panoramę okolic; telekomunikacyjna stacja przekaźnikowa oraz wieża widokowa z XX wieku, która jednak od 2014 roku jest zamknięta.  A oto zdjęcia z wyprawy :



Początek szlaku. 

niedziela, 11 października 2015

DOLINA BIAŁEJ WODY

Dolina Białej Wody to największa dolina po słowackiej stronie Tatr. Szlak rozpoczyna się w okolicach przejścia granicznego na Łysej Polanie. Auto można zostawić na płatnym parkingu u naszych sąsiadów, albo po polskiej stronie - nam udało się, że akurat tego dnia nie pobierali u nas opłat za parking. Droga wiedzie za szlakiem niebieskim i jest początkowo zupełnie płaska, więc spokojnie można przejechać tędy na rowerze czy wózkiem dziecięcym. Jest to bardzo piękna dolina, która zachwyca widokami już od samego początku wędrówki:





środa, 30 września 2015

140 LECIE KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ W KRAKOWIE

W ubiegłą niedzielę ( 27.09.2015) w naszym mieście odbywały się obchody 140 lecia funkcjonowania komunikacji miejskiej. Nie mogło nas oczywiście zabraknąć na tym wydarzeniu. Wszystko zaczęło się o 9, kiedy to dla odwiedzających została otwarta zajezdnia tramwajowa Podgórze. Można było tutaj obejrzeć większość zarówno nowych jak i wycofanych już z użytku pojazdów. Oto część z nich :



poniedziałek, 28 września 2015

LUBLIN

Ostatnio tematem przewodnim na blogu stał się Dolny Śląsk. Dużo jeszcze zostało do napisania o tym pięknym rejonie. Ale dziś chciałabym Was zabrać w pierwszą część podróży w zupełnie inne miejsce, w którym byliśmy pierwszy raz- do Lublina. Wyjazd tam na jeden dzień był samochodem nieopłacalny, ale na szczęście Polski Bus nie dawno uruchomił nowe połączenie z Krakowa do tego miasta, więc nie mogliśmy nie skorzystać, zwłaszcza że bilety w dwie strony kupione z miesięcznym wyprzedzeniem kosztowały nas nie wiele ponad 40 zł. 

Niewątpliwie jedną z największych atrakcji miasta jest Zamek Lubelski:


 Historia tego miejsca sięga czasów Bolesława Chrobrego - mieściła się tutaj wtedy drewniana strażnica. Zamek powstał w XII wieku i stał się siedzibą królewskiego namiestnika, kasztelana. W wieku XIII powstała istniejąca do dziś murowana romańska wieża zwana donżonem. W zamku bywali królowie polscy m.in. Kazimierz Wielki oraz Władysław Jagiełło. W XVI wieku zamek przebudowano w stylu renesansowym. Uległ zniszczeniu w czasie wojen w XVIII wieku i dopiero w XIX wieku został odbudowany w stylu neogotyckim i pełnił rolę więzienia. Obecnie znajduje się tutaj siedziba Muzeum Lubelskiego, które było pierwszym punktem naszej wycieczki. Na zamku czekało nas miłe zaskoczenie, bowiem okazało się że trafiliśmy na dzień darmowych wejść.


niedziela, 6 września 2015

WALIM

W poprzednim poście pisałam Wam o pohitlerowskich sztolniach w Walimiu. Dziś o tym co jeszcze warto zobaczyć będąc w tej miejscowości.

Spacerując po Walimiu warto zatrzymać się przy kościele św. Jadwigi Śląskiej.  Świątynia powstała  w latach 1748-1751 jako kościół ewangelicki, zastępując drewniany dom modlitwy. Po II wojnie światowej po wysiedleniu stąd Niemców był miejscem opuszczonym.W latach 1959-1964 został odnowiony z przeznaczeniem na parafię katolicką. Jest to bardzo skromna budowla, posiadająca cechy barokowo- klasycystyczne. Niestety w czasie naszej wycieczki kościół był zamknięty. Z tego powodu z wnętrza kościoła mamy tylko nieliczne zdjęcia, które udało zrobić się przez kraty :

czwartek, 3 września 2015

SZTOLNIE W WALIMIU

Nasz urlop to nie tylko chodzenie po górach. Odwiedziliśmy również wiele ciekawych miejsc, bo Dolny Śląsk jest ich pełen. Są to tereny poniemieckie, a więc pełne tajemnic i historii. W czasie naszego pobytu w Górach Sowich mieszkaliśmy w miejscowości Rzeczka. Tuż obok w sąsiednim Walimiu znajdują się pohitlerowskie sztolnie, które należą do projektu "Riese". W czasie II wojny światowej rozpoczęto w tym rejonie prace górnicze i budowlane na niespotykaną dotąd skalę. W skład tego projektu wchodziło siedem kompleksów - "Rzeczka" (w Walimiu), "Jugowice", "Włodarz", "Osówka", "Soboń", "Sokolec-Gontowa" i " Książ". Siłę roboczą stanowili zagraniczni robotnicy przymusowi, którzy pracowali w strasznych warunkach i bardzo często umierali z powodu wycieńczenia i głodu. W zboczach gór drążono sztolnie i komory typowymi metodami górniczymi- wiercono otwory w skałach i rozsadzano je materiałami wybuchowymi. Urobek wywożono na powierzchnię kolejkami wąskotorowymi, a gotowe komory wzmacniano obudowami żelbetonowymi. Wokół części podziemnych przygotowywano również budowle dla innych celów, m.in obozy, warsztaty,magazyny. Budowano także infrastruktury drogowe, kolejowe,wodociągowe, kanalizacyjne i telefoniczne. Fragmenty tych budowli są widoczne do dzisiaj. 

W pierwszym dniu naszego pobytu w tym rejonie udaliśmy się zwiedzić kompleks "Rzeczka".  Część podziemną wytyczono na planie zbliżonym do litery "E". Znajdują się tutaj 3 równoległe sztolnie oraz system łączących je pod kątem prostym wyrobisk komorowych, tzw hal. Długość wyrobisk wynosi ok. 500 m. Wewnątrz panuje stała temperatura ok. 5-7 stopni, warto więc mieć ze sobą coś ciepłego planując odwiedzenie tego miejsca. Można zwiedzić tutaj prawie wykończoną wartownie a w niej zobaczyć eksponaty i dokumenty związane ze wszystkimi kompleksami. 

Po więcej szczegółów zapraszam na stronę internetową kompleksu: http://www.sztolnie.pl/


Nasze zdjęcia ilustrujące to miejsce: