czwartek, 10 grudnia 2015
niedziela, 22 listopada 2015
ZWIEDZANIE NOWEJ RUDY- CZ. I
W czasie naszych lipcowych wycieczek po Dolnym Śląsku odwiedziliśmy Nową Rudę, która położona jest nad rzeką Włodzicą, u stóp Gór Sowich. Jest bardzo urokliwym miastem. Dziś zapraszam Was na spacer śladami najciekawszych zabytków.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy w Rynku. Na uwagę zasługuje tutaj przede wszystkim Ratusz, zbudowany w 1884 roku. Jest on monumentalną i reprezentacyjną budowlą. W przeszłości w okół niego budowano kramy kupieckie oraz sukiennice. Ciekawostką jest to że w gablotkach w ratuszu znajdują się odciski jaszczurki paleozoicznej, która kiedyś żyła na tych terenach:
niedziela, 8 listopada 2015
TAKIE WIDOKI CZASEM MAMY W KRAKOWIE
Dzisiejszy dzień nie zapowiadał żadnego wyjścia z domu. Wystarczyła jednak jedna informacja przeczytana na facebooku - z Krakowa widać Tatry, żeby chciało nam się ruszyć z domu. Była 15.30, więc do zachodu słońca nie wiele czasu. Zebraliśmy się szybko, wsiedliśmy w samochód i podjechaliśmy jak najbliżej się dało w pobliżu Skałek Twardowskiego. Szybko przeszliśmy do miejsca, z którego rozpościera się piękny widok na południe. Jak się okazało wspaniale było widać nie tylko Tatry,ale również Beskid Żywiecki (m.in. Babia Góra, Pilsko i Romanka) i Beskid Makowski ( Leskowiec i Groń Jana Pawła II)
poniedziałek, 2 listopada 2015
CMENTARZ RAKOWICKI
Początek listopada to czas, kiedy większość nas odwiedza groby bliskich. Jest to czas refleksji i zadumy nad życiem i przemijaniem. I własnie w tym okresie chciałabym Was zabrać na krótki spacer po zabytkowym krakowskim cmentarzu. Zdjęcia zostały zrobione już jakiś czas temu, bo jakoś nie wyobrażam sobie chodzić z aparatem po cmentarzu w dniu Wszystkich Świętych.
Cmentarz Rakowicki (dawniej Cmentarz Miejski) jest jednym z największych cmentarzy w Krakowie. Zajmuje powierzchnię 42 ha. Funkcjonuje od 1803 r. Wpisany do rejestru zabytków miasta w 1976r. Można podziwiać tam bardzo stare groby, które zrobione są w zupełnie innym stylu niż te obecne:
wtorek, 27 października 2015
BARNASIÓWKA
Niedziela rano. Piękna pogoda za oknem. Szkoda taki dzień spędzić w domu. Myślimy co robić, bo i fundusze nie pozwalają na dalszą wyprawę, a także coraz krótszy dzień. Po chwili zastanowienia i zagłębienia się w internet podejmujemy decyzje. Jedziemy do Myślenic a stamtąd spacer w kierunku Barnasiówki ( 566 m n.p.m.) -najwyższego szczytu Pasma Barnasiówki na Pogórzu Wielickim. Po około pół godziny docieramy do Myślenic. Auto zostawiamy na końcu drogi, za domami. Dalej są już tylko pola i las. Punkt widokowy mamy tylko na początku trasy. Dalsza część drogi biegnie cały czas pomiędzy drzewami. Ale i tak jest pięknie. Liście przybrały już kolorowe, jesienne barwy. Niestety pogoda bardzo szybko się popsuła i zrobiło się dość zimno. Szczyt Barnasiówki także jest całkowicie porośnięty i niestety nie oznaczony. O tym, że tam dotarliśmy wiedzieliśmy tylko na podstawie mapy. Minęliśmy szczyt i poszliśmy jeszcze kawałek dalej. W sumie w jedną stronę przeszliśmy ok. 5 km. Cały szlak natomiast wiedzie jeszcze dużo dalej i kończy się w Sułkowicach. Trudności praktycznie brak. Miejsce idealne na lekki i niemęczący spacerek.
A teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć. :) Początek trasy i jedyne tego dnia widoki na inne góry :
czwartek, 22 października 2015
CHATA POD SOLISKOM
Za oknem szaro i ponuro. Dlatego dziś chciałabym Wam opisać pewien piękny, jesienny dzień, w którym wybraliśmy się na Słowację a naszym celem była Chata pod Soliskom w Tatrach Wysokich. Tego dnia wstaliśmy późno - za późno na jakąś większą wyprawę. Chcieliśmy również uniknąć tłoku na polskich szlakach, bo był to weekend. Wybór padł więc na wędrowanie u naszych południowych sąsiadów. Oczywiście mieliśmy wykupione ubezpieczenie turystyczne, ponieważ na Słowacji akcje ratowników górskich są płatne, nawet jeśli uraz nie będzie poważny. Ubezpieczenie takie kosztuje naprawdę grosze ,a warto je mieć tak na wszelki wypadek.
Postanowiliśmy pojechać do Szczyrbskiego Jeziora ( słow.Strbskie Pleso ). Jest to najwyżej położona miejscowość na Słowacji( 1335 m n.p.m. ). Znajduje się tam przepiękne jezioro, uzdrowisko, a także ośrodek rekreacyjno- sportowy. Stamtąd wybraliśmy się niebieskim szlakiem do schroniska górskiego Chata pod Soliskom ( 1840 m n.p.m.), które znajduje się na zboczach Skrajnego Soliska ( słow. Predne Solisko). Przejście tego odcinka zajmuje ok 1,5 godziny. Z dołu pod samo schronisko można wyjechać wyciągiem, który cieszy się wśród Słowaków dużą popularnością. Na nasze szczęście - bowiem większość ludzi korzystała z kolejki, a na szlaku nie było tłumu. Szlak nie jest trudny, trzeba pokonać ok. 500 m podejścia. Pod schroniskiem sporo ludzi, ale można było również znaleźć bardziej zaciszne miejsce. Część ludzi kierowała się dalej na szczyt Skrajnego Soliska. My jednak woleliśmy zostać i delektować się przepięknymi widokami na okoliczne pasma górskie. Było tak cudownie, że nie chciało się wracać na dół.
Zdjęć tego dnia zrobiliśmy bardzo dużo. Ciężko było wybrać, które Wam pokazać.
Pierwsze widoki, które nam się ukazały :
wtorek, 20 października 2015
OSIEDLE GISZOWIEC W KATOWICACH
Górny Śląsk zazwyczaj kojarzy się z przemysłem węglowym. Postanowiliśmy pokazać Wam, że nie do końca tak jest. Nasze poznawanie tego rejonu rozpoczęliśmy od stolicy województwa - Katowic.
Jedną z atrakcji turystycznych tego miasta jest osiedle Giszowiec, położone 6 km od centrum. Osiedle to powstało w latach 1907- 1910 i przeznaczone było dla rodzin górników z kopalni "Giesche" (obecnie "Wieczorek). W latach 70 XX w. decyzją ówczesnych władz miało zniknąć z powierzchni ziemi, a małe górnicze domki miały zostać zastąpione betonowymi blokami. Zniknąć miała również nazwa dzielnicy, a zastąpić je miało Osiedle Staszica. Jednak dzięki zaangażowaniu wielu ludzi udało się uratować starą część Giszowca.
Zapraszamy Was na krótki spacer po tym niezwykłym miejscu. Zobaczyliśmy m.in. :
Obecnie Miejski Dom Kultury, Dawniej budynek Karczmy Śląskiej. Obok zbudowano pralnię i magiel, a także stajnie dla koni, chlewy, kurnik i szopę na wozy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







